Najważniejsze jest pytanie „dlaczego?”

opublikowano: 26/11/2014

Rozmowa z Krzysztofem Szlapą, fotografem i nauczycielem polonistą

Fotografuje Pan metodami tradycyjnymi, analogowymi. Jakie techniki są Panu najbliższe i dlaczego?

Każda z technik analogowych jest interesująca. Pin-hole, fotogram, Vandyke brown, różnego formatu negatywy – wszystkie te rozwiązania techniczne wiążą się z dużą ilością wyborów, które trzeba podjąć jeszcze przed wykonaniem zdjęcia. Jest to spowodowane przede wszystkim przez specyficzne problemy związane z przygotowaniem materiału lub aparatu, z pomiarem  ekspozycji. Moim zdaniem, taka gimnastyka jest wskazana dla rozwoju myślenia. Mając świadomość, że czasami można wykonać tylko jedno zdjęcie, trzeba się naprawdę przyłożyć. Poza tym różnorodność techniczna prowadzi do różnorodnych efektów wizualnych, które można dopasować do tematu prac, co wzmacnia ich wydźwięk.

Krzysztof Szlapa, Książka małych fotografii, 2011, wielokrotna ekspozycja, kopia stykowa 6cmx6cm

Sporo Pana zdjęć poświęconych jest naturze, skąd takie zamiłowanie do plenerów? Skąd czerpie Pan inspiracje?

Elementy natury – na przykład zdjęcia z parku – od początku pojawiały się w mojej pracy. W pewnym momencie zacząłem zbierać wizerunki traw, skał, korzeni, które zapoczątkowały kolekcję prac „Widzenie natury – natura widzenia”. Jest to cykl 30 zdjęć wykonanych w technice Vandyke brown, czyli kopii stykowej światłem słonecznym. Charakteryzuje ją specyficzny ton sepii. Natura jest wspaniałym polem dla trenowania sztuki widzenia. Wyszukiwanie detali, układów, światła, doskonali umiejętność obrazowania. Poza tym jest to niezwykle korzystna dla autora – czyli dla mnie – forma fotografowania, która pozytywnie wpływa na cały układ psychofizyczny. Kontakt z naturą rozluźnia, ożywia siły twórcze. I tak koło się zamyka.

Krzysztof Szlapa, Widzenie natury - natura widzenia, 2014, Vandyke  - dawna technika fotograficzna, 30cmx30cm

Krzysztof Szlapa, Widzenie natury – natura widzenia, 2014, Vandyke – dawna technika fotograficzna, 30cmx30cm

Jako nauczyciel prowadzi Pan zajęcia fotograficzne z uczniami ze szkoły podstawowej, dzieląc z nimi pasję do analogowych technik. Proszę opowiedzieć, jak dzieci reagują na procesy wymagające cierpliwości, namysłu, oczekiwania na efekt? Jakie rezultaty warsztatów obserwuje Pan wśród swoich podopiecznych?

Pierwsza reakcją dzieci jest niedowierzanie. Są mocno osadzone w świecie cyfrowym i nie potrafią uwierzyć w działanie camera obscura. Dzięki temu zyskuję ich sympatię, a fotografia kojarzy im się z magiczną sztuczką. Taką też atmosferę próbuję stworzyć na początku zajęć. Przyciągnięcie uwagi dzieci nie jest łatwe. Techniki analogowe wymagają cierpliwości, nie wszystko od razu się udaje, czasem trzeba samodzielnie rozwiązać zadanie konstrukcyjne, a efekty są dalekie od tego, co można zobaczyć w kolorowych gazetach. I o to chodzi. Obraz serwowany dzieciom ma przede wszystkim oddziaływać na wyobraźnię, a nie oszałamiać. Fotografia otworkowa zmusza do myślenia, od razu pojawiają się pytania: „Na co tak właściwie patrzę?” „Po co ktoś wykonał to zdjęcie?” „Jak to zrobił?” To przeciwieństwo fotografii typu selfie, postawienie fundamentalnego pytania „dlaczego”?

W zasięgu wzroku - 2013, okrągła camera obscura z pięcioma otworami, negatyw 9cmx24cm

Krzysztof Szlapa, W zasięgu wzroku – 2013, okrągła camera obscura z pięcioma otworami, negatyw 9cmx24cm

Z jakimi wątkami teorii fotografii identyfikuje Pan swoją postawę i strategię twórczą?

Chciałbym wskazać książki, które są dla mnie ważne, aby również inne osoby mogły je przeczytać. Nie są to książki łatwo dostępne. Zgadzam się z założeniami przedstawionymi w rozprawie „Estetyka fotografii. Strata i zysk” François’a Soulages’a oraz „Ku filozofii fotografii” Villema Flussera. Polecam uważną lekturę obu pozycji, chociaż nie należą one do książek łatwych.

Dom kultury, 2011, 50x50, naświetlanie plików cyfrowych za pomocą światła ledowego w mokrym procesie chemicznym

Krzysztof Szlapa, Dom kultury, 2011, 50×50, naświetlanie plików cyfrowych za pomocą światła ledowego w mokrym procesie chemicznym

Czy na podstawie swojego doświadczenia pedagogicznego odnajduje Pan arteterapeutyczny potencjał fotografii?

Arteterapia jest dla mnie obszarem słabo poznanym. Chętnie w przyszłości poznam to zagadnienie lepiej. Jak dotąd, fotografia w wymiarze pedagogicznym ma dla mnie funkcję głównie wychowawczą. Pozwala mi nawiązać szczególną relację z uczniem. Zajęcia mają dużo swobodniejszą formułę niż w szkole. Dużo jest przy tym rozmów nie o fotografii, ale o sprawach codziennych. Poza tym obrane przeze mnie cele kształtują takie umiejętności, jak koncentracja, cierpliwość, planowanie, wyobraźnia, znajdowanie rozwiązań i uważność. Wszystko to dzieje się bardzo wolno, za to efekty docierają do głębszych pokładów osobowości, zmieniają sposób myślenia o otoczeniu oraz o ludziach.

2014, 25 dziecięcych dłoni skopiowanych stykowo na papierze fotograficznym światłem słonecznym

Krzysztof Szlapa, 2014, 25 dziecięcych dłoni skopiowanych stykowo na papierze fotograficznym światłem słonecznym

Jest Pan laureatem Nagrody im. Anny Chojnackiej, wyróżnienia przyznawanego młodym fotografom. Proszę opowiedzieć więcej o zdjęciach, dzięki którym otrzymał Pan tę nagrodę.

Chciałbym w odpowiedzi zacytować słowa Adama Klonka, który napisał komentarz do wystawy „W zasiągu wzroku”, która miała miejsce w Galerii Ciasnej (19.09-18.10.2013): „W zasięgu wzroku autora znajduje się wiele abstrakcyjnych metafor życia codziennego, można by wręcz rzec, idyllicznego. Lecz to zaledwie część jego sztuki. W zasięgu wzroku, rozumianego jako widzenie umysłem lub oczami duszy, ukazuje się o wiele bardziej dynamiczna i dramatyczna refleksja, którą wylewa, z właściwą sobie pasją, na swoiste blejtramy błon, a później papierów fotograficznych. (…)W dziełach Krzysztofa Szlapy zdaje się niejako przebijać jego formalne, polonistyczne, wykształcenie. Próbuje on, za pomocą oczu, uchwycić nieustannie płynącą mowę rzeczywistości. Z drugiej strony, stara się komunikować z odbiorcą za pomocą języka obrazu, który także zdaje się posiadać swój rytm i melodię, zupełnie jak żywe słowa.” (Źródło: http://jasnet.pl/ciasna/SZLAPA/INDEX.HTM).

Pamiętnik, 7 IX 2013, camera obscura z papierośnicy

Krzysztof Szlapa, Pamiętnik, 7 IX 2013, camera obscura z papierośnicy

Jaką rolę ma według Pana fotograf – artysta i pedagog – we współczesnej kulturze?

Odpowiem bardzo krótko: według mnie jest to rola przewodnika.

fotografia cyfrowa

Krzysztof Szlapa, fotografia cyfrowa

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Justyna Budzik