Opowieść 2 | Hotel Welt

opublikowano: 09/11/2020
Fot. Michał Jędrzejowski

Fot. Michał Jędrzejowski

Pierwszy katowicki hotel stanął w 1848 roku z inicjatywy katowickiego Żyda, kupca i handlarza żelazem, Izaaka Grätzera. Było to w dwa lata po tym, jak przy skromnym parterowym budynku dworca (którego budynek się nie zachował), zatrzymał się pierwszy pociąg. Hotel zbudowano na początku dzisiejszej ulicy Warszawskiej, tuż przy Rynku − tak, aby pasażerowie wysiadający w Katowicach mieli na wprost jego budynek. Było to w czasach nagłego i szybkiego rozwoju, kiedy w modernizujących się Katowicach mieszczańskie suknie i surduty stopniowo wypierały chłopski strój, co świadczyło o zmieniającej się strukturze społecznej. Wprawdzie za neoklasycystycznym budynkiem hotelu wciąż jeszcze rozpościerały się łąki i pastwiska wiejskich domostw, okolicę już wkrótce miała zdominować miejska i przemysłowa zabudowa. Wówczas w Katowicach mieszkało raptem kilkunastu Żydów, którzy do synagogi chodzili wciąż do Mysłowic.

Hotel Welt, fot. L. A. Lamche, ok. 1872

Hotel Welt, fot. L. A. Lamche, ok. 1872

Nieistniejący dziś Hotel Welta − zwany później Retzlaff − był z pewnością miejscem reprezentacyjnym. Były tam wystawiane przedstawienia teatralne, organizowano bale i koncerty. Sławy miejscu przysporzył na pewno Johann Strauss syn, który zatrzymał się w Hotelu w 1850 roku w drodze na występy w głąb Rosji. Goszcząc tam wraz z orkiestrą dał się namówić na koncert i był to być może jedyny występ, jaki „król walca” dał… na wsi. Hotel spełniał wymagania zamożniejszych przyjezdnych, dla których z pewnością był oznaką miejskości Katowic, które formalnie zostały miastem dopiero w kilkanaście lat po jego wybudowaniu. Odwiedziwszy to miejsce w 1855 roku Józef Lompa zachwycony amerykańskim tempem rozwoju Katowic napisał: „(…) wchodząc wieczorem do zajezdnego Welta albo obiadując u niego przy table d’hôte, mniema się być w największym wrocławskim hotelu, pożycie tutejsze ma barwę wielkiego miasta. Tu zgromadza się wszystko – wielu oficjantów zamieszkuje w Katowicach – a podróżujący radzi tutaj nocują.”

Pocztówka z pozdrowieniami z Hotelu Retzlaff (dawniej Hotel Welt)

Pocztówka z pozdrowieniami z Hotelu Retzlaff (dawniej Hotel Welt)

W Hotelu Welta odbyły się pierwsze wybory do magistratu (5 marca 1866 roku) − nim wybudowano ratusz, burmistrz urzędował we własnym mieszkaniu, a radni spotykali się właśnie u Welta. Zebrania rady miejskiej nie mogły odbywać się w karczmach lub szynkach, zatem obiekt musiał cieszyć się dużą renomą i uznaniem.

Nazwa Hotelu utrwaliła się od nazwiska drugiego właściciela Carla Welta, który kupił go już w rok po wybudowaniu. Swą wiodącą rolę utracił wkrótce po tym, jak w jego sąsiedztwie Adolf Frölich, żydowski przedsiębiorca, wybudował obiekt znany pod nazwą Hotel de Prusse. Budynek Hotelu Welta przetrwał do końca II wojny światowej, kiedy został spalony przez wkraczające do miasta oddziały Armii Czerwonej. Mówi się, że radzieccy żołnierze podpalili go po dostaniu się do magazynów zlokalizowanego w nim sklepu monopolowego. Dziś w tym miejscu możemy zobaczyć bryłę Domu Handlowego „Zenit”. Co ciekawe, na fundamenty oraz piwnice dawnego hotelu natrafiono podczas przebudowy rynku w 2005 roku. Była to okazja do upamiętnienia tego niewątpliwie ważnego obiektu, niestety mimo towarzyszącej odkryciu sensacji nie pokuszono się o pozostawienie widocznego znaku świadczącego o historii tego miejsca.

 

„Tam stała synagoga. Opowieści o żydowskich Katowicach”
Kurator projektu: Anna Adamkiewicz
Opieka merytoryczna: dr Zofia Kusztal
Cykl fotograficzny: Michał Jędrzejowski
Zdjęcie ilustrujące historię przedstawia widok na Dom Handlowy „Zenit” mieszczący się przy rynku w miejscu, gdzie dawniej stał Hotel Welt.

Działanie dofinansowano ze środków Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.