Opowieść 13 | Urzędowa Gazeta Gminy Izraelickiej w Katowicach

opublikowano: 27/10/2020
Fot. Michał Jędrzejowski

Fot. Michał Jędrzejowski

Na początku XX wieku gmina żydowska w Katowicach zyskała wiodącą rolę w regionie. To tutaj odbyły się trzy najważniejsze, formacyjne wydarzenia dla międzynarodowego ruchu syjonistycznego: Konferencja Miłośników Syjonu – Chowewej Syjon (1884), powołanie organizacji Agudat Israel (1912) oraz konferencja Rady Partyjnej Światowego Związku Rewizjonistów, organizacji wyodrębnionej ze Światowej Organizacji Syjonistycznej (1933). A wszystko to miało miejsce w mieście, którego żydowską społeczność w najliczniejszym okresie tworzyło raptem 9 tysięcy osób. Od 1932 roku wierni mogli czytać „Urzędową Gazetę Gminy Izraelickiej w Katowicach”, której redaktorem naczelnym był Eliasz Abrahamer. Wydania ukazywały się w formie dwutygodnika, zamieszczone teksty były w języku polskim i niemieckim, bardzo sporadycznie pojawiały się ogłoszenia po hebrajsku.

Zatarte zdjęcie Eliasza Abrahamera w jednym z zachowanych egzemplarzy Gazety

Zatarte zdjęcie Eliasza Abrahamera w jednym z zachowanych egzemplarzy Gazety

Podobne gazety ukazywały się też w innym miastach: Białymstoku, Grodnie, Kielcach czy Lublinie. Tamta prasa była jednak wydawana przez osoby prywatne, musiała przynosić zyski, podczas gdy wydawcą tej gazety była katowicka gmina żydowska, a gazeta była bezpłatna dla wiernych. Za całościową organizacją przedsięwzięcia stała jedna osoba – Eliasz Abrahamer. Niestety niewiele dziś o nim wiemy. Najwięcej dowiadujemy się z listopadowego wydania z 1935 roku, w którym z okazji 50. urodzin poświęcono mu jubileuszowy artykuł. Był on wiceprezesem Gminy, członkiem miejscowej Rady Syjonistycznej i z pewnością ważną postacią dla społeczności. Bardzo przysłużył się gminie po włączeniu Katowic do Polski (1922), opracował wówczas nowe podatki dla wyznawców, aby gmina mogła się utrzymać, jednocześnie pomógł wprowadzić bezpłatne pogrzeby czy bezpłatną opiekę lekarską. Wypracował również zmianę regulaminu wyborów reprezentantów do zgromadzenia gminy oraz sporządził aktualizację statutu gminy, umożliwiającą jego adaptację do współczesnych warunków społeczno-politycznych. Z dokonań tych miały także skorzystać władze województwa przy projekcie ustawy o organizacji gmin żydowskich na Śląskich – zasadniczo dzięki autorytetowi i kompetencjom Eliasza Abrahamera wiele ważnych kwestii związanych z życiem Żydów na Górnym Śląsku zostało rozwiązanych zgodnie z opinią katowickiej Gminy.

W Gazecie publikowano ważne dla społeczności żydowskiej informacje dotyczące organizacji gminy, m.in. godziny nabożeństw, zmiany w statucie gminy, opis wyborów do zgromadzenia reprezentacji wspólnoty, wezwania do zapłaty podatku wyznaniowego, sprawozdania finansowe gminy, dyżury bractwa pogrzebowego Chewra Kadisza, powiadomienia dotyczące szkolnictwa, gminnej opieki społecznej czy kuchni ludowej, która wydawała bezpłatne posiłki.

 

Ukazywały się także kazania rabinów oraz teksty o charakterze religijno-etycznym. Ostatnim przed wojną rabinem sprawującym swą funkcję od 1928 roku był Kalman Chameides (1902-1943). Nie znał on dobrze języka polskiego, dlatego w czynnościach wspierał go rabin pomocniczy Mordechaj Vogelman, były nauczyciel z Seminarium Żydowskiego we Florencji i Wilnie, wybitny znawca Talmudu i Midraszu, poliglota biegle władającym ośmioma językami. Chameides wraz z żoną Trude założyli w Katowicach szkołę religijną dla dziewcząt, a w 1935 roku otworzył koedukacyjną szkołę hebrajską dla dzieci, był również zwolennikiem utworzenia w Katowicach filii Uniwersytetu Hebrajskiego z Jerozolimy. W 1937 roku został rabinem wojskowym, a także objął obowiązki tymczasowego rabina w Będzinie. W czasie II wojny światowej trafił do getta lwowskiego, gdzie w wieku 41 lat zmarł na tyfus. Jego dwaj synowie przeżyli dzięki ukryciu w klasztorach, po wojnie zamieszkali w USA. Jeden z synów, prof. Leon Chameides został lekarzem i opracował w USA żydowską księgę pamięci Katowic, czyli „Sefer Zikaron”, z której wiele dowiadujemy się o życiu społeczności katowickich Żydów. Dr Vogelman szczęśliwie uniknął Zagłady wyjeżdżając do Palestyny, gdzie zmarł w 1984 roku.

Na łamach Gazety publikowano także artykuły dotyczące bieżącej sytuacji społecznej. Tak na przykład w numerze grudniowym z 1936 roku czytamy tekst rabina dr. Mordechaja Vogelmana, w którym odnosił się do narastających nastrojów antysemickich: „My zaś, Żydzi polscy, nie jesteśmy wcale w tym kraju cudzoziemcami. Około 8 wieków żyjemy na polskiej ziemi, przez czas, który, chyba wystarczy, by stać się tu-ziemcem, obywatelem pełnoprawnym. Nasi przodkowie brali żywy udział w dziejach i rozwoju Polski – w granicach własnej możności i innych dobrej woli. Współczuli z Polską w czasie jej niewoli, walczyli o jej godność i wolność. A jeśli teraz panuje w Polsce, jak i na całym świecie, kryzys gospodarczy, to nie wolno z nas robić kozła ofiarnego, na nas zwalać winę i nami płacić haracz. Nikomu nie przystoi więc oświadczać nam: Odejdźcie od nas! Posiadamy te same prawa i pretensje do ziemi polskiej, jak inni synowie zmartwychwstałej Polski.”

Co ciekawe, w Gazecie znajdujemy także dowód na to, że współczesne łańcuszki i wyzwania typu „challange”, które zrobiły szaloną karierę w mediach społecznościowych, mają znacznie starszy rodowód (na co zwróciła uwagę badaczka dr Zofia Kusztal). Na łamach magazynu zamożniejsi członkowie społeczności deklarowali wpłaty na rzecz kuchni ludowej i wywoływali „do tablicy” innych współwyznawców, dzięki czemu żydowska stołówka mogła serwować bezpłatne posiłki dla najuboższych.

Do dzisiaj zachowały się niemal wszystkie numery Gazety do 1937 roku (brakuje pierwszego inaugurującego i tylko czterech innych) – zostały one zdigitalizowane i można je przeczytać w zbiorach Śląskiej Biblioteki Cyfrowej.

 

„Tam stała synagoga. Opowieści o żydowskich Katowicach”
Kurator projektu: Anna Adamkiewicz
Opieka merytoryczna: dr Zofia Kusztal
Cykl fotograficzny: Michał Jędrzejowski
Zdjęcie ilustrujące historię przedstawia widok na kamienicę przy ulicy Andrzeja 4, gdzie mieszkał redaktor Eliasz Abrahamer. Adres ten widniał jako adres redakcji w stopce każdego wydania Gazety.

Działanie dofinansowano ze środków Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce.